Dlaczego teoria dominacji u psów jest błędna?

 
 

W powszechnej świadomości funkcjonują różne mity na temat naszych psich przyjaciół. Jednym z nich jest teoria dominacji u psów głosząca, że psy tworzą z opiekunami stado, w którym powinny zajmować najniższą pozycję. W konsekwencji właściciel próbuje „zdominować” psa i być „osobnikiem alfa”. Podpowiadamy, dlaczego jest to błędne twierdzenie.

„Teoria dominacji” bazuje na poglądzie, że psa powinniśmy traktować jak wilka będącego jego bezpośrednim przodkiem. Przez to wszystkie obserwacje zachowań u wilków potraktowano jako punkt odniesienia do sytuacji, w których szkolimy i wychowujemy psy. W konsekwencji opiekunowie jako „osobnicy alfa” powinni pierwsi spożywać posiłek, dominować nad pozostałymi oraz mieć większe przywileje. Oprócz tego powinna istnieć hierarchia, według której pies jako najsłabszy i najniższy rangą osobnik jest na końcu.

Zachowania, które teoretycznie uznawane są za zachowania dominujące u psów to, np. ciągnięcie na smyczy, kładzenie pyska na kolanach, wskakiwanie na łóżko czy przejawy agresji.

Dlaczego teoria jest zła?

Należy zaznaczyć, że w powyższych obserwacjach nie uwzględniono kilku faktów. Po pierwsze pies to nie jest bezpośredni potomek wilka. Zwierzęta te są bliskimi kuzynami, których dzielą tysiące lat ewolucji. Ten okres doprowadził do licznych zmian w zachowaniu i wyglądzie. 
Warto nadmienić także, że pierwsze obserwacje dotyczyły niespokrewnionych wilków, egzystujących w niewoli. Powszechnie wiadomo, że zwierzęta inaczej zachowują się w środowisku naturalnym i inaczej w środowisku, które jest kontrolowane i ograniczone przez ludzi.
Inne uzasadnienie błędnej teorii dominacji u psów jest to, że „stado” tworzą osobniki jednego gatunku, zatem stado złożone z ludzi i psów nie może istnieć. Pies zaliczany jest do grona rodziny, ale wie, że różni się od ludzi. 

Skutki teorii w praktyce

W imię „teorii” właściciele psów stosują przemoc, wysyłają psom niejasne i wykluczające się komunikaty, ignorują potrzeby i sygnały wysyłane przez psy. Opiekun przekonany, że pies powinien zawsze chodzić przy nodze zapomina o tym, że jedną z fundamentalnych potrzeb czworonoga jest węszenie i eksploracja. Właściciel uznający, że jego pupil nie może warczeć przy misce nie jest świadomy tego, że pies ma prawo bronić swojego pokarmu. To właśnie opiekun powinien nauczyć psa, że nie powinien czuć zagrożenia utraty swoich zasobów a obecność opiekuna przy misce jest czymś powszednim i zwyczajnym i bezpiecznym.
Pamiętajmy, że pies nie jest naszym poddanym, a przyjacielem. Zwierzak też ma swoje potrzeby i lęki, które powinniśmy zrozumieć i uszanować. Nasz pupil z pewnością odwdzięczy nam się miłością i grzecznością.